W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie wierni pod przewodnictwem abp Józefa Górzyńskiego celebrowali Liturgię Wigilii Paschalnej. W obrzędach Wielkiej Soboty występują dwa pełne znaczenia symbole: światło i woda. – Idźmy naprzód! Z odwagą! Z wiarą w Zmartwychwstałego! Bez bojaźni! On nas wzywa, zaprasza do sobie i już jest tam, dokąd my zmierzamy! – mówił ks. Wojciech Kotowicz.
Przejście od starego świata do nowego

Przejście od starego świata do nowego
Liturgię rozpoczął obrzęd światła, podczas którego abp Józef Górzyński od poświęconego ognia zapalił paschał, symbol tryumfującego Chrystusa. Następnie miała miejsce Liturgia Słowa, podczas której odczytano dziewięć fragmentów Pisma Świętego, które prowadzą przez historię zbawienia człowieka. Trzecią częścią była Liturgia Chrzcielna, kiedy zebrani wierni odnowili przyrzeczenia złożone niegdyś na chrzcie świętym.
– Liturgia słowa dzisiejszej nocy stawia przed nami całą historię zbawienia. Pismo Święte przypomina nam o stworzeniu świata, o grzechu pierworodnym, próbie wiary Abrahama i wyjściu Izraelitów z Egiptu i wprowadzeniu ludu wybranego do Ziemi Obiecanej. Każdy z tych momentów jest symbolem naszej drogi do zbawienia. Bóg w swojej miłości zawsze szuka nas, wychodzi nam naprzeciw, prowadził nas przez mrok, byśmy mogli w końcu ujrzeć światło. W tej historii zbawienia jesteśmy wszyscy, bo to historia naszego życia – mówił ks. kan. Marcin Sawicki.
Homilię wygłosił ks. kan. Wojciech Kotowicz. – Dzisiaj świętujemy narodziny nowego świata! Inne dni, dni starego świata, są naszym dziełem. To my je tworzyliśmy. Dni zdrady, opuszczenia, ucieczki, zaparcia się, może nienawiści, podłości i grzechu są naszym dziełem. Stanowią składową część starego świata. My wprowadziliśmy na świat ciemność, On daje nam światło. My zgromadziliśmy brud, On wylewa na nas oczyszczającą wodę. My szukaliśmy śmierci, On daje nam życie. My wyspecjalizowaliśmy się w niszczeniu, On, na własny koszt, wszystko naprawił. Kiedy zaczęliśmy nienawidzić, On odpowiedział nam upartą miłością i przebaczeniem. My wybieraliśmy grzech, On odpowiedział miłosierdziem.
To noc przejścia. To jest pascha! Przejście od starego świata do nowego. Chrystus jest naszą Paschą! – mówił kaznodzieja.
Przez zmartwychwstanie Jezus przeprowadził nas od śmierci do życia. Tkwimy w naszych grobach, dusznym świecie zamkniętym kamieniem grobowym; tkwimy w niewoli, z której wyprowadza nas Bóg do ziemi obiecanej. – Zmartwychwstały Jezus daje nam dziś nowy świat! Nie tęsknijmy za starym światem, starym życiem. Dziś wszystko pachnie nowością. Pan nas zaprasza, abyśmy dbali o tę nowość. Dziś każdy z nas powinien porzucić dawne przyzwyczajenia i stać się nowym stworzeniem. I to jest punkt wyjścia ku drodze, którą tylko On zna, ku terenom, które mamy dopiero przejść i zbadać – podkreślał kanonik.
Przytaczał słowa anioła, który zwrócił się do niewiast: „Chrystus powstał z martwych i udaje się przed wami do Galilei. Tam go ujrzycie”. Zauważał, że jest to dla nas wskazówka, iż Jezus zawsze jest przed nami, jest jakby w przyszłości, do której my dopiero zmierzamy.
– Chrystus, Zwycięzca śmierci, przyciąga nas w kierunku swych wzorców, w kierunku wiecznej egzystencji. Jako subtelny towarzysz, jest z nami, kiedy się zmagamy w realizacji tych ideałów. Wyznacza drogę. Jest już tam, dokąd my idziemy. Czeka na nas, przemienia świat swym zmartwychwstaniem i nas ku sobie przyciąga – mówił ks. Kotowicz.
Wskazywał na niebezpieczeństwo, kiedy człowiek czyni Boga na obraz swoich wyobrażeń i pragnień, przypisuje Bogu ludzkie uczucia, idee i przesądy. Gdy nie dajemy się pociągnąć Zmartwychwstałemu Chrystusowi, grozi nam, że będziemy w sercu czcili nie Boga, ale bożka ulanego według naszego ziemskiego myślenia. Stąd obraz Boga, jako sędziego pozbawionego miłosierdzia lub obraz Boga nieobecnego w życiu człowieka.
– Tymczasem zmartwychwstały Pan, ku któremu idziemy, to czuły towarzysz naszego ziemskiego pielgrzymowania; On nas do siebie przyciąga z przyszłości, ukazując ścieżki realizacji naszego zmartwychwstania – zauważał kanonik.
Aby na nie wyruszyć, trzeba pozwolić Jezusowi na usunięcie kamienia, który zapieczętował nasz grób; trzeba porzucić przyzwyczajenia i wyobrażenia; trzeba powstać i bez opieszałości wyruszyć w drogę, którą przeszedł Jezus. – A więc idźmy naprzód! Z odwagą! Z wiarą w Zmartwychwstałego! Bez bojaźni! On nas wzywa, zaprasza do sobie i już jest tam, dokąd my zmierzamy! – zakończył homilię ks. Wojciech Kotowicz.
Po koniec liturgii proboszcz ks. kan. Artur Oględzki podkreślił, iż radosna wieść o zmartwychwstaniu Jezusa od dwóch tysięcy lat rozbrzmiewa w duszach tych, którzy w Niego uwierzyli. – Niech tegoroczne Święta Wielkanocne wypełnią wasze dusze tą radością, której świadkami powinniśmy być po krańce ziemi. Niech Zmartwychwstały błogosławi wam, waszym domom, rodzinom, przyjaciołom i bliskim. Niech was obdarza pokojem i nadzieją tak bardzo w dzisiejszych czasach potrzebną – życzył ks. Oględzki zgromadzonym wiernym.
Na zakończenie Eucharystii abp Józef Górzyński udzielił wiernym błogosławieństwa. – Niech święta paschalne będą radosne, a nadchodzący czas, opromieniony blaskiem zmartwychwstania, przyniesie wszystkim błogosławione owoce Ducha Świętego. Na ten szczególny dzień Kościół daje nam szczególne błogosławieństwo. Przyjmijmy je i przeżyjmy ten czas głęboko duchowo, dzieląc się radością paschalną z innymi – podkreślał metropolita warmiński.
Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media