Orszak Trzech Króli w Olsztynie

Kacper, Melchior i Baltazar – imiona tych trzech mędrców, były dziś na ustach całej Polski. Również na Warmii i Mazurach. Ulicami miast i wsi przeszły barwne Orszaki Trzech Króli. W Olsztynie, mędrcy ze Wschodu już po raz trzynasty poprowadzili barwny korowód do olsztyńskiej stajenki. Orszak Trzech Króli poprzedziła msza św. w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie, której przewodniczył arcybiskup Józef Górzyński – Jesteśmy tymi, którzy uwierzyli w prawdę, która właśnie dziś nam się objawiła. Jesteśmy religią objawioną, czyli opieramy naszą wiarę na tym, co zostało nam objawione w osobie Jezusa Chrystusa – mówił do zgromadzonych wiernych metropolita warmiński.

Na początku Eucharystii w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie wiernych powitał proboszcz parafii, ks. Artur Oględzki. – Gromadzimy się, aby celebrować święto, w którym Bóg objawia swojego Syna wszystkim narodom. To dzień, w który Kościół ogłasza, że światło Chrystusa nie zna granic i dociera do każdego, kto pozwoli się prowadzić. Mędrcy są dla nas wzorem ludzi, którzy stają się uczniami i misjonarzami. Wyruszają w drogę, potem oddają pokłon Chrystusowi, a wreszcie odmienieni spotkaniem, wracają inną drogą, niosąc w sobie doświadczenie Boga. Właśnie taką drogę wiary proponuje nam Kościół w tym roku duszpasterskim – mówi ks. Oględzki. Z kolei metropolita warmiński, podkreślał w homilii, jak cenną lekcję daje nam postawa Trzech Króli. – Oni są otwarci na mówiącego Boga. A to wpisuje się w hasło tegorocznego roku duszpasterskiego. Otwierają się na prawdę, która się objawia i przyjmują postawę ucznia. Chcemy uczyć się od nich byśmy byli tymi, którzy bazują nie tylko na tym, do czego sami możemy dojść, ale także na prawdzie, która się objawia w Jezusie Chrystusie – mówi abp Górzyński.

Po wspólnej modlitwie, wierni na czele z królem europejskim Baltazarem, ruszyli w kierunku ratusza. Tam władca starego kontynentu, spotkał się z królem azjatyckim, Melchiorem oraz z królem afrykańskim, Kacprem. Ci z kolei przybyli przed ratusz ze swoimi orszakami z parafii Św. Józefa i z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. – Jest to dla mnie świadectwo wiary, gdyż mogę wcielając się w postać króla Baltazara, zaprowadzić ludzi do prawdziwego Króla – mówi Jakub Onisiewicz, kleryk Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie. W Olsztynie orszak odbył się po raz trzynasty, natomiast ta tradycja w Polsce sięga już 2009 roku, kiedy to inscenizacja po raz pierwszy odbyła się w Warszawie. Za każdym razem, czy to w stolicy Warmii i Mazur, czy w każdym zakątku Polski, orszak jest zaproszeniem do radosnego kolędowania i odkrywania bogatej tradycji jasełkowej, która na całym świecie sięga połowy dziewiętnastego wieku. W tym roku w Polsce, Orszaki Trzech Króli odbyły się w prawie 950 miejscowościach.

Olsztyński orszak po tym jak ruszył z Palcu Jana Pawła II, dotarł do Urzędu Wojewódzkiego, gdzie Trzej Królowie spotkali pastuszków. W tym roku była to społeczność ukraińska, która w ojczystym języku i ze śpiewem na ustach, powitała wędrujących mędrców. Następnie orszak dotarł na Plac Solidarności. Tam w stajence czekała na nich Święta Rodzina. Królowie oddali pokłon narodzonemu Jezusowi i ofiarowali swe dary: złoto, kadzidło i mirrę. – Bardzo nam się podobało, zawsze uczestniczymy. Jesteśmy zachwycone! Lubimy śpiewać, kolędować. Piękna tradycja – podkreślają zgodnie mieszkanki Olsztyna.

Na zakończenie, uczestnicy Olsztyńskiego Orszaku Trzech Króli zatańczyli razem Poloneza do melodii kolędy „Bóg się rodzi”.


Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia