W WSD Hosianum wspólnota Domowego Kościoła przeżywała swoje noworoczne spotkanie. Po modlitwie odbyło się spotkanie, podczas którego uczestnicy podzielili się opłatkiem. – Mamy wielu, którzy pretendują do tego, żeby nam podpowiadać, jak żyć, jak rozumieć podstawowe wartości. My musimy sobie przypominać, że mamy jednego Nauczyciela, Mistrza i Pana – mówił abp Józef Górzyński.
Kościół zadomowiony w codzienności

Kościół zadomowiony w codzienności
Spotkanie rozpoczęto Mszą św. w kościele seminaryjnym, której przewodniczył abp Józef Górzyński. Przybyłych członków wspólnoty przywitał rektor WSD Hosianum ks. Wojciech Kotowicz. – Domowy Kościół, miejsce, gdzie formujemy się nawzajem, gdzie nadajemy rys wartościom, przekazujemy wartości chrześcijańskie następnemu pokoleniu, gdzie rodzą się nowe powołania. Bardzo wszystkich gorąco witam – mówił rektor. – Cieszę się, że tutaj przeżywacie swój dzień radości świątecznej, swoje spotkanie noworoczne, w miejscu, gdzie kształtuje się wymiar formacyjny każdego człowieka, każdego powołania – zauważał prezbiter.
Zachęcał do modlitwy o nowe powołania kapłańskie. – To jest ważne, abyśmy mieli świadomość i odpowiedzialność również za przyszły Kościół i duchowieństwo. Nie tylko dzisiaj, ale zawsze – podkreślał.
Pasterza archidiecezji przywitała para diecezjalna Domowego Kościoła Halina i Stanisław Dytnerscy. – W Nowonarodzonym Bóg ukazał nam swoją dobroć. Przyszedł na świat po to, aby ludzi odkupić i wyzwolić spod panowania śmierci i szatana. Ciesząc się z twojej obecności wśród nas, w imieniu wspólnoty Domowego Kościoła archidiecezji warmińskiej, życzymy ci, aby Bóg przenikał twoją codzienność, a serce nieustannie zapalał do bycia dobrym. Szczęść Boże – życzył Stanisław.
W słowie wstępnym abp Józef Górzyński wskazywał na rodzinę, która jest bardzo ważną przestrzenią Kościoła.
– Rodzina to Kościół gromadzący się we wspólnocie domowej, aby dokonywać najbardziej fundamentalnego aktu, jakim jest uwielbienie Boga. Dziś gromadzimy się wspólnie na Eucharystii, aby upraszać Jego łaski dla wszystkich tych, którzy podejmują życie chrześcijańskie wyrażające się poprzez życie rodzinne. To jest ten fundament życia Kościoła, którego coraz bardziej jesteśmy świadomi – mówił metropolita warmiński.
Ważnym wyzwaniem dzisiejszych czasów jest uświadomienie sobie prawdy, że to w rodzinie kształtuje się prawy dojrzały człowiek; że rodzina jest Kościołem, który ewangelizuje kolejne pokolenia, świadczy o wartościach, które mówią o tym, kim jest człowiek. – Kościół ma się zadomowić w codzienności, szczególnie w życiu rodzinnym. To jest ta odpowiedź, którą udziela Syn Boży narodzony w rodzinie. Patrząc na Świętą Rodzinę, staramy się podejmować ich styl życia, dając świadectwem odpowiedź na potrzeby świata – mówił pasterz. – O taką rodzinę, o taki Kościół domowy, nie tylko dla was, ale dla wszystkich tych, którzy poznają Chrystusa, dzisiaj się modlimy. Powierzam was Bożemu błogosławieństwu, opiece Świętej Rodziny – deklarował abp Górzyński.
Homilię wygłosił ks. Zdzisław Kieliszek, diecezjalny duszpasterz Domowego Kościoła. Nawiązywał do początku Ewangelii św. Jana, gdzie ewangelista mówi o Słowie, które „było u Boga i Bogiem było Słowo”. – Na początku było Słowa i rozbrzmiało nie z ust stworzenia. Było, zanim ludzkie serce poznało lęk, wstyd, zanim ziemia została zraniona grzechem i łzami; było Słowo, które nie tylko mówiło, ale stwarzało, porządkowało, nadawało sens – mówił prezbiter.
Odnosił się do Księgi Rodzaju, gdzie pojawia się słowo ciemność, która nie ogarnęła światłości, ale się pojawiła, niczym burzowa chmura na niebie, która słońca nie niszczy, jednak je przesłania. – To słowo węża, słowo podejrzenia, słowo kłamstwa. Od tego momentu, kiedy takie słowo pada, przestaje być słowo przestrzenią zaufania i staje się narzędziem rozdarcia. Pierwsi rodzice sięgają po owoc, bo uwierzyli innemu słowu niż słowo Boże. Grzech, odkrywamy tutaj, zaczyna się od zerwanej relacji ze Słowem Prawdy. W tym sensie grzech Adama jest nie tylko nieposłuszeństwem, jest to odrzucenie Słowa, próba życia bez tego Słowa, albo – co jeszcze gorsze – ponad tym Słowem. Odkrywamy, że człowiek chciał sam decydować, co jest dobre, a co złe. Chciał napisać swoją historię po swojemu. Skutki, bolesne skutki tego dobrze znamy: lęk, wstyd, ucieczka przed Bogiem, pęknięcie relacji z drugim człowiekiem, a także pęknięcie w sobie samym. I w to pęknięcie wchodzi Chrystus i mówi: „Na początku było Słowo” – podkreślał ks. Kieliszek.
Chrystus nie przychodzi tylko naprawić skutków grzechu. On przychodzi naprawić samo źródło, czyli zerwaną relację człowieka ze słowem Boga. Adam ukrywa się w ogrodzie, bo boi się Boga. Chrystus wychodzi ludziom naprzeciw i mówi, nie bój się. Adam sięga po owoc z drzewa, aby być jak Bóg. Chrystus sięga po krzyż, aby człowiek mógł znów żyć z Bogiem. Adam słucha głosu, który prowadzi do śmierci. Chrystus jest głosem, który prowadzi do życia.
– Zbawiciel wchodzi w ludzką historię, w ludzką kruchość, w konsekwencje grzechu. Tam, gdzie Adam chciał się wznieść ponad Boga, Chrystus uniża się do samego końca. Tam, gdzie Adam zerwał relację z Bożym słowem, Chrystus Słowo Boże tę relację odbudowuje przez posłuszeństwo aż po krzyż. Dlatego możemy powiedzieć, że Chrystus Słowo uzdrawia źródło, naprawia grzech Adama, bo przywraca człowiekowi zdolność słuchania głosu Boga. Przywraca sens, który nie rodzi się z podejrzenia, ale z zaufania. Przywraca relację, w której Bóg nie jest rywalem człowieka, ale jest dobrym Ojcem. I patrząc teraz na samego siebie, odkrywamy, że każdy w sobie nosi coś za Adama – tę pokusę, by słuchać innych głosów niż głos Boga, by samemu decydować o prawdzie. Ale każdy z nas także może żyć z Chrystusem, Słowem, które nie oskarża, ale zbawia. Słowem, które nie niszczy, ale stwarza na nowo – mówił ks. Zdzisław Kieliszek.
Podczas Mszy św. małżeństwa, które rozpoczęły formację we wspólnocie, złożyły deklaracje wstąpienia do Domowego Kościoła. Otrzymały z rąk abp. Józefa Górzyńskiego świece jako symbol Chrystusa.
Przed błogosławieństwem metropolita warmiński zwrócił się do rodzin, zauważając, że w Ewangelii św. Jana wyraz „Słowo” przetłumaczono z greckiego „logos”, co można rozumieć również: „Boża myśl”, „sens”. – Poznając Chrystusa Boga, Słowo Wcielone, ten Sens Wcielony, odkrywamy sens naszego życia we wszystkich wymiarach naszej codzienności. Powinniśmy przekonywać świat o tym, że jest Boski sens na świat, że świat nie jest stworzony bezmyślnie. Naszym zadaniem jest nie tylko to odczytać, ale i o tym świadczyć – przekonywał.
Takim świadectwem jest otwarcie się małżonków na nowe życie. – Jeśli my w naszym katolickim kraju przeżywamy taki kryzys demograficzny, to ja nie widzę bardziej krytycznej oceny naszej wiary. Kto, jeśli nie my wierzący w Chrystusa, mamy dać wyraz naszej wiary właśnie poprzez otwarcie się na nowe życie. Niech Bóg wszystkim wam błogosławi, szczególnie rodzinom, które z odwagą i chrześcijańską nadzieją, i zaufaniem przyjmują nowe życie – mówił abp Górzyński.
Po Mszy św. członkowie wspólnoty przeszli do refektarza, gdzie odbyło się spotkanie opłatkowe. Metropolita warmiński złożył wszystkim życzenia.
Wskazywał na program duszpasterski na najbliższy rok, który jest refleksją nad hasłem: „Uczniowie-misjonarze”. Naszym zadaniem i powołaniem jest budowanie relacji z Chrystusem, poznawanie Jego nauki, które objawia się w słowie Bożym.
– Mamy wielu, którzy pretendują do tego, żeby nam podpowiadać, jak żyć, jak rozumieć podstawowe wartości. My musimy sobie przypominać, że mamy jednego Nauczyciela, Mistrza i Pana, którego jesteśmy uczniami i weryfikować wszystko to, co robimy w naszym życiu, czy to jest zgodne z nauką naszego Mistrza – podkreślał abp Górzyński.
– Sprawdzajmy, czy wszystko to, co jest moim pomysłem na życie, czy to, co jest podstawą moich decyzji, moich rad, które udzielam innym, czy podstawą tego wszystkiego jest Jego nauka. Moi drodzy, bardzo wam życzę, abyście tę drogę uczniowstwa przeszli sumiennie w tym roku – mówił pasterz.
Zachęcał do dawania świadectwa życia, świadectwa ucznia Chrystusa, by stać się wyraźnym znakiem miłości, światłem wskazującym drogę ku prawdzie. – Takie są moje życzenia. Składam je nie tylko z myślą o was samych, bo dla każdego z nas jest to wartość sama w sobie, ale także z myślą o tym świecie, który współtworzymy, o naszej archidiecezji, za którą jesteśmy współodpowiedzialni. Jeśli wszystko będzie przeniknięte myślą Bożą i mocą Bożą, to Jezus będzie wskazówką naszego życia i życia każdego, kogo spotykamy. Niech Bóg nam w tym błogosławi – mówił abp Józef Górzyński.
Po życzeniach był czas na podzielenie się opłatkiem i wspólną agapę.
