Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to dzień, kiedy doświadczamy cudu zmartwychwstania. – Nie próbujmy opierać naszej wiary, naszego bycia uczniami Chrystusa na czymkolwiek innym, jak tylko na miłości do Zmartwychwstałego – podkreślał podczas Mszy św. rezurekcyjnej w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie abp Józef Górzyński.
Ty wiesz, że cię kocham

Ty wiesz, że cię kocham
Eucharystię poprzedziła uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem wokół świątyni, a tryumfalne bicie dzwonów obwieszczało światu, że nasz Bóg zmartwychwstał i daje nam nowe życie.
Podczas liturgii słowa wybrzmiał fragment Ewangelii św. Jana (J 20, 1-9) opisujący poranek po zmartwychwstaniu Jezusa, kiedy Maria Magdalena ujrzała kamień odsunięty od grobu i pobiegła do apostołów Piotra i Jana, oznajmiając: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Uczniowie pobiegli do grobu, gdzie znaleźli jedynie leżące płótno i chustę. Wówczas to Jan Apostoł: „Ujrzał i uwierzył”.
– Maria Magdalena wyruszyła do grobu natychmiast, gdy tylko minął szabat. Było jeszcze ciemno i zapewne również ona sama była pogrążona w wewnętrznych ciemnościach. Straciła umiłowanego Pana, musiała patrzeć na Jego mękę i śmierć, cały sens jej życia legł w gruzach. Kiedy dotarła na miejsce, zamajaczył jej w mroku odsunięty kamień i czarny otwór grobu. Przeraziła się. Jedyną racjonalną przyczyną mogła być kradzież Ciała. Spontanicznym odruchem pobiegła do uczniów Jezusa – przybliżał w homilii abp Józef Górzyński.
Podkreślił fakt, iż Piotr i Jan przebywali w tym samym miejscu, mimo tego, że Piotr wyparł się Jezusa, a Jan był wierny aż do końca. – Nie uciekli od siebie, lecz byli razem. Czy Piotr rozpaczał? Czy się tłumaczył? Czy Jan go pocieszał, czy może opowiadał o ostatnich chwilach Jezusa? Tego nie wiemy, ale najwyraźniej potrzebowali siebie nawzajem i to jest bardzo piękny obraz tego zalążka rodzącego się Kościoła: zagubieni i nieszczęśliwi, ale nie samotni. Kiedy przybiega do nich Maria Magdalena ze swoją nowiną, wyzwala w nich energię do biegu do grobu – mówił metropolita warmiński.
Na miejscu poznali prawdę o zmartwychwstaniu Mistrza, prawdę, która wymagać będzie postawy bezwarunkowej wierności w chwili zagrożenia, wyszydzenia, niedowiarstwa innych. Taka wierność może być oparta jedynie na miłości, o czym mówił Jezus przed męką: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9).
– Nie próbujmy opierać naszej wiary, naszego bycia uczniami Chrystusa na czymkolwiek innym, jak tylko na miłości do Zmartwychwstałego. To o tę miłość, jako jedyną konieczną kompetencję do kierowania Kościołem pytał Piotra zmartwychwstały Chrystus: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” (J 21, 16). My także, mierząc się z całą niedolą świata w nas i wokół nas, mamy tylko jedną właściwą odpowiedź, którą udzielił Piotr: „Tak, Panie, Ty wiesz, że cię kocham” (J 21, 16). Chrześcijanin, uczeń zmartwychwstałego Chrystusa, nie może dać innej odpowiedzi – zauważał pasterz.
Nawiązywał do obecnego roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”, wskazując na zadanie chrześcijan, jakim jest ukazanie światu, iż Zmartwychwstały jest jedynym Nauczycielem. Świat bowiem ciągle idzie za innymi mistrzami, których bezkrytycznie słucha i naśladuje, dając się zwieść. – Nie dlatego, że tego Jedynego, który jest „Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14, 6) nie można spotkać i poznać, bo „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki” (J 3, 19). Świat potrzebuje świadków Jedynej Drogi, Jedynej Prawdy i Jedynego Życia. Potrzebuje autentycznych świadków zmartwychwstałego Chrystusa. Tymi świadkami mamy być my, Jego uczniowie – podkreślał abp Józef Górzyński.
Przypominał, iż chrześcijaństwo, to nie religia księgi natchnionej, gdyż źródłem i aktem założycielskim jest wydarzenie męki i zmartwychwstania Chrystusa, którego symbolem jest pusty grób. – Osoba Chrystusa, Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie to istota chrześcijaństwa! Cała starotestamentalna historia zbawienia jest tylko preludium, które wyjaśnia się i dopełnia w tym wydarzeniu. W Nim też znajduje sens historia życia każdego z nas. Niestraszne nam są już odtąd żadne ciemności niewiedzy ani nawet grzechu, bo Jezus zmartwychwstał! Żadne zło, rozpacz, nieszczęście nie ma ostatniego słowa, bo Jezus zmartwychwstał! Nie pokona nas żadne cierpienie, ani nawet sama śmierć, bo Jezus zmartwychwstał! Najwyższa pora do głębi duszy się tym ucieszyć i dalej żyć już tylko w świetle tego wydarzenia – apelował na koniec homilii metropolita warmiński.
Na zakończenie liturgii abp Józef Górzyński przypomniał, że Chrystus Pan, kiedy po raz pierwszy stanął wobec apostołów, jako zmartwychwstały, pozdrowił ich: „Pokój wam”. – Bardzo potrzebujemy tego daru, zarówno, kiedy myślimy o naszym własnym życiu osobistym, jak i tym życiu, które dzieje się bezpośrednio wokół nas, czy szczególnie, kiedy patrzymy, co dzieje się w świecie. Jak bardzo potrzeba tego Chrystusowego daru pokoju! – podkreślał metropolita warmiński.
– Chciałbym wam życzyć, aby każdy z nas doświadczył daru pokoju. Chrystus przychodzi nie tylko ze swoim przesłaniem; On nie przynosi nam tylko słusznych prawd, w które trzeba uwierzyć i podjąć. On przynosi nam konkretną moc, moc swojego boskiego daru, który objawia się pokojem serca. Niech każdy z nas doświadczy tego Chrystusowego daru w dniu zmartwychwstania. Bądźmy także siewcami tego daru w świecie, do którego idziemy, do którego wrócimy po tej Mszy świętej. Niech dobry Bóg nam na tej drodze błogosławi – wyrażał życzenia abp Józef Górzyński.
– Poranna Rezurekcja, to mój obowiązek. Nie pamiętam świąt bez porannej Mszy św. – mówił pan Jakub. – Wracamy do domu i przygotowujemy śniadanie wielkanocne. Przyjeżdżają dzieci z wnukami, także będzie wesoło – wyznał. – Na stole nie zabraknie pieczonej białej kiełbasy, pasztetu, sałatki i oczywiście jajek przyrządzonych na różne sposoby. To radosny poranek, pełen uśmiechów i serdecznych rozmów. Za to kocham te święta – uśmiechała się jego żona pani Danuta. – Oczywiście śniadanie rozpoczniemy wspólną modlitwą i życzeniami – dodała.
Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media