20. rocznica śmierci św. Jana Pawła II

20. rocznica śmierci św. Jana Pawła II

Papież pielgrzym, człowiek modlitwy, niestrudzony świadek Chrystusa. 20 lat po śmierci papieża Jana Pawła II, cały świat wspomina wielkiego Polaka. W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie, wierni pod przewodnictwem abp Józefa Górzyńskiego, metropolity warmińskiego, uczestniczyli w Eucharystii upamiętniającej trwający prawie 27 lat pontyfikat Ojca Świętego. – Oby te nauki św. Jana Pawła II były dla nas ciągle żywe i oczywiście poruszające nas w tym kierunku, do którego on nas zachęcał i wzywał – apelował metropolita warmiński. Wspólna modlitwa zakończyła się muzyczną niespodzianką.

2 kwietnia 2005 roku. Wówczas była to sobota. Cały świat z niepokojem śledził informacje jakie napływały z Watykanu. Papież powoli odchodził do Domu Ojca, a wiernym pozostała już tylko modlitwa. I choć niemal wszyscy byli już pogodzeni z jego odejściem, to mimo to jeszcze w wielu sercach tliła się nadzieja, że stanie się cud. – 20 lat temu czułem wielki żal. Wszyscy to przeżywali, wszyscy mieli nadzieję, że będzie dobrze, a przyszła wiadomość, że papież nie żyje. Dziś jak wspominam to wszystko wraca – jakby to było wczoraj. Cały czas się pamięta i staram się żyć jego słowami, które mówił do nas. Powtarzał Nie lękajcie się! Albo: Niech zstąpi Duch Twój… To są słowa, które wryły mi się w pamięć – wspomina Wiesław Korniejczyk, mieszkaniec Olsztyna.

Bo jak nie pamiętać tych prawie 27 lat wyjątkowego pontyfikatu, w trakcie którego papież Jan Paweł II odbył ponad sto pielgrzymek zagranicznych. Odwiedził także ukochaną Polskę – i to nie raz. Był na Warmii i Mazurach – w Olsztynie, Elblągu i Ełku. Wzywał do prawdy, do obrony życia i wolności. – Wzmacniał nas, stawał w naszej obronie. Słowa jego utkwiły w naszej pamięci. Mój kolega niewierzący, w czasie internowania mówił, że my to dłużej wytrzymamy bo nas wzmacnia wiara i papież. Kościół wtedy zdał egzamin – mówi Władysław Kałudziński, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Warmińsko-Mazurskiego „Pro Patria”.

Był nadzieją Polaków na trudne czasy. Wybrany w 1978 roku, był ostoją nie tylko internowanych. Swoją nauką dodawał sił, jednoczył ludzi i dawał jasny sygnał, że zło nie może zwyciężyć. Już w pierwszych słowach, wypowiedzianych na Palcu Św. Piotra apelował, byśmy się nie lękali i otworzyli drzwi Chrystusowi. Dlatego tak wielu jego rodaków nie wyobrażało sobie nawet dnia, w którym miało by go zabraknąć. – Pamiętam jak 20 lat temu byłam u rodziców na wsi i usłyszałam, ze papież nie żyje. Wróciłam do Olsztyna. To był smutny moment. Zastanawialiśmy się wcześniej wszyscy: co to będzie jak Ojciec Święty umrze. Nie wyobrażaliśmy sobie tego. Z tej nauki zapamiętałam najbardziej jego miłość do Ojczyzny. To wszystko cały czas jest świeże – Bożena Reszka, mieszkanka Olsztyna.

Aż przyszedł 2 kwietnia 2005 roku. Godzina 21:37. Papież wstrzymał oddech na zawsze, a wraz z nim cały chrześcijański świat. Bo od tego dnia już nic nie było takie jak zawsze. Skończyła się pewna epoka – epoka Ojca Świętego, który był skałą modlitwy i drogowskazem. – Jak tylko dowiedziałam się, że papież nie żyje, pobiegłam do kościoła. Było tam już dużo ludzi. Papież był wielkim patriotą, był moim bohaterem od dziecka, duchowym przewodnikiem – mówi Bogusława Brzezińska, mieszkanka Olsztyna.

Dziś po dwóch dekadach od tego dnia, wielu wiernych gromadziło się na wspólnej modlitwie. Tak było również i w olsztyńskiej współkatedrze św. Jakuba, która gościła św. Jana Pawła II w 1991 roku. – 20 lat temu byliśmy pod ogromnym wrażeniem jak świat zareagował na wiadomość o śmierci papieża, jak bardzo wszyscy podkreślali znaczenie jego osoby. Mamy dziś okazję przywołać jego postać z całym jego dorobkiem, który jest ogromny. I dzisiaj wielu z nas wraca do tych nauk św. Jana Pawła II, widząc jak wielki miały one wpływ na świat – mówi abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.

Po Eucharystii, odbył się koncert chóru „Mocni w wierze”, który był wyrazem wdzięczności za dar życia i pontyfikatu papieża Polaka.


Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia